News - Granit Kończewo
 
 Zarejestrowanych: 108  July 16 2019 16:25:41
Powrót do strony głównej Granit Kończewo - Garbarnia Kępice 09.03.2013r. godzina 14.00 Siuntiniai
Nawigacja
Klub
  Powstanie klubu
  Statystyka zawodników
  Stadion
  Galeria

Seniorzy
  Kadra
  Tabela

Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 108
Najnowszy Użytkownik: FedPetro
Reklama

eXtreme-fusion

Druga porażka z rzędu...
NewsyPo kilku ostatnich dobrych meczach wyjazdowych zawodnicy Granitu mieli nadzieję, że i tym razem uda im się zdobyć punkty poza domowym boiskiem. Kolejnym przeciwnikiem Kończewiaków była drużyna Błękitnych Główczyce, czyli bezpośrednich sąsiadów z tabeli. Gospodarze z dużym animuszem rozpoczęli niedzielne zawody i już w piątej minucie objęli prowadzenie po strzale z 16 metrów Klamerusa. Drużyna gości przez dobre 20 minut nie mogła wejść dobrze w mecz. Za mało było zaangażowania i koncentracji meczowej a zbyt wiele kłótni i krzyków na boisku. Z kolejnymi minutami Kończewo już co raz bardziej dochodziło do głosu i stworzyło kilka groźnych sytuacji podbramkowych. Zarówno po dośrodkowaniach z lewej jak i prawej strony boiska a od czasu do czasu próbując strzałów z dystansu. Niestety wynik spotkania do przerwy nie uległ zmianie. W drugiej odsłonie meczu gospodarze głównie nastawili się na grę z kontry, a zmuszony do odrabiania strat zespół Granitu zaatakował większą liczbą graczy. Obie drużyny kilkukrotnie zagroziły rywalom strzeleniem bramki jednak kolejny gol padł dopiero w 86 minucie meczu. Precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego i Błękitni po mocnym strzale głową prowadzili już 2 do 0. Kończewo jednak nie odpuszczało i już 2 minuty później odpowiedziało golem kontaktowym Jadłowskiego a piłki na remis mieli Kaszowski i Świątek. Niestety raz świetnie spisał się golkeeper z Główczyc a drugi raz piłka trafiła w poprzeczkę bramki gospodarzy. Drużyna Granitu doznała drugiej porażki z rzędu, która już bardzo mocno oddaliła szanse na awans do V ligi.
KS lepszy po raz drugi...
NewsyDwukrotnie lepsi okazali się w tym sezonie zawodnicy drużyny KS Włynkówko od Granitu Kończewo. Ekipa z Gminy Słupsk pokonała Kończewiaków 2 razy w stosunku bramkowym 2:0. W meczu rewanżowym Kończewiacy, grając u siebie, wcale nie byli drużyną gorszą. W nieco okrojonym składzie potrafili niejednokrotnie zagrozić bramce przyjezdnych jednak bramkarz gości spisywał się tego dnia fantastycznie, odbijając wręcz niemożliwe do obrony strzały. KS Włynkówko, słynące ze szczelnej defensywy, która i tego dnia jak się okazało zagrała na "0 z tyłu", nie uniknęło błędów w swojej grze i dopuściło do kilku sytuacji "sam na sam". Niestety Granit już od kilku spotkań gra na bardzo małej skuteczności w ataku a klarowne sytuacje zdają się być tymi najtrudniejszymi. Bramki w pierwszej połowie spotkania pozwoliły gościom kontrolować drugą połowę meczu i wynik nie uległ już zmianie. Granit po zwycięstwach wyjazdowych przestał niestety wygrywać na własnym boisku i po raz kolejny musi odbudować twierdzę w Kończewie.
Świetna passa wyjazdowa...
NewsyNa trudnym terenie w Smołdzinie swoje trzecie kolejne wyjazdowe zwycięstwo odnotowała drużyna Granitu Kończewo. Dzięki temu Kończewiacy nie stracili kontaktu z czołówką i zrehabilitowali się za remis sprzed tygodnia z Koralem Maszewo. Pierwsza połowa spotkania w dużej mierze przebiegała pod dyktando gości. Przyjezdni co róż oddawali groźne strzały na bramkę gospodarzy. Kilkukrotnie próbował, grający tego dnia w roli napastnika, Prostak. Swoje szanse miał także Kędzior. Jednak zawodnicy Rowokoła zawsze wychodzili z opresji obronną ręką, przy tym rzadko zagrażając drużynie Granitu. Po pierwszej połowie spotkania zawodnikom gości do pełni dobrej gry brakowało jedynie bramki. Jednakże od początku drugiej odsłony meczu to gospodarze zaczęli zdecydowanie dochodzić do głosu a wynik meczu już po 5 minutach od gwizdka arbitra otworzył, po ładnej indywidualnej akcji, Wyka. Od tej chwili to Rowokół grał zdecydowanie lepiej i mocniej przycisnął Granit. Kończewiacy zepchnięci do defensywy musieli nieco rotować składem i ustawieniem. Dzięki temu, im bliżej końca meczu, tym bardziej zaczęli dochodzić do głosu. Przed dobrymi okazjami stanęli Świątek, Kędzior i Arcimowicz ale w tym momencie żaden z nich nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy. Jeszcze większe ożywienie w graczy z Kończewa wprowadziła zmiana w 83 minucie meczu. Na placu gry pojawił się Strzelczyk, który wzmocnił środek pola. I już minutę później Granit cieszył się z bramki wyrównującej. Zamieszanie pod polem karnym Rowokoła. Piłka szczęśliwie trafiła pod nogi Prostaka, który tym razem okazał się być skuteczny. Jednak goście na tym nie poprzestali. Zagrali o pełną pulę i nadal atakowali. Obrona Granitu każde zagranie kierowała pod pole karne gospodarzy. I właśnie po jednej z takich akcji, do końca o piłkę powalczył Rudnik. Futbolówka szczęśliwie spadła pod nogi Kędziora a ten, wykazując się dużym spokojem, posłał ją w długi róg bramki Smołdzina. Mimo, dużej liczby doliczonych minut meczu Rowokół nie zdołał już zremisować a Granit zainkasował bardzo cenne trzy punkty.
Stracone dwa punkty...
Po kolejnym meczu ligowym, tym razem z Koralem Maszewo, zawodnicy Granitu Kończewo nie mogli być zadowoleni z jego rezultatu. Mimo, iż gospodarze po raz kolejny nie zostali pokonani na własnym obiekcie to jasno trzeba powiedzieć, że prędzej stracili dwa punkty niż zdobyli jeden. W niespełna kwadrans na boisku w Kończewie padły aż trzy bramki a po 11 minutach gry Kończewiacy prowadzili 2 do 1. Debiutanckie trafienia w obecnym sezonie zanotowali Kędzior i Rudnik. Maszewo, mimo szybko zdobytego gola kontaktowego, było słabszą drużyną niż dobrze w ofensywie grający gospodarze. Zawodnicy Kończewa stworzyli wiele dogodnych sytuacji w tym dwie wręcz 200%. Jednak tego dnia szczęście sprzyjało raczej przyjezdnym, którzy w 71 minucie spotkania zdołali wyrównać i mimo mocnego nacisku ze strony Granitu, bramki w tym meczu już nie padły. Należy wspomnieć, że w składzie gospodarzy zaledwie 4 zawodników zagrało na swoich nominalnych pozycjach, nie wszyscy byli w pełnej sprawności fizycznej a na ławce zasiadło zaledwie dwóch niedoświadczonych jeszcze zawodników. Mimo tak dużych braków kadrowych Granit obronił swój teren i jak wspomniano, nawet zdecydowanie mógł a raczej powinien zgarnąć pełną pulę punktów.
Cenne 6/9...
NewsyBilansem 2 do 1 zakończył, serię trzech meczów wyjazdowych, zespół Granitu Kończewo. Odważna i ofensywna gra pozwoliła na zdobycie aż sześciu bramek w dwóch ostatnich meczach oraz zainkasowanie, jakże cennych, sześciu punktów, które pozwoliły utrzymać kontakt z czołówką tabeli. W minioną niedzielę, 23.04.2017 roku, przeciwnikiem Kończewiaków była drużyna Zenitu Redkowice, rozgrywająca swoje spotkania na dobrze przygotowanej murawie w Łebieniu. Mecz przebiegał w towarzystwie silnych podmuchów wiatru, co powodowało, wiele przypadkowości w grze a próby rozgrywania akcji długimi podaniami do napastników obu drużyn rzadko okazywały się skuteczne. Drużyna gospodarzy w pierwszych minutach gry oddała kilka strzałów z dystansu jednak żaden z nich nie zagroził bramce gości. Raz świetnie uderzenia blokowała obrona Granitu a kolejnym razem piłki zmierzające w środek bramki bez problemu wyłapywał Więcek. Najgroźniejsze sytuacje zespół Zenitu wykreował sobie z prawej strony boiska. Gospodarze bo wrzutach piłki z autu w pole karne zdołali oddać dwa strzały w boczną siatkę, a kolejnym razem bardzo mocnym strzałem z ostrego konta popisał się Nowocień lecz piłka minimalnie minęła bramkę gości. Z upływem czasu do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy z Kończewa, utrzymując się dłużej przy piłce oraz kreując sytuacje po krótkich wymianach podań. I tak po jednym z wywalczonych rzutów rożnych, goście dopięli swego. Z narożnika boiska dośrodkował Świątek a w polu karnych świetnym strzałem popisał się Jadłowski i Granit objął prowadzenie. Kilka minut później goście zadali kolejny cios. Dobre dośrodkowanie po rzucie wolnym Goleniewskiego. W polu karnym piłkę świetnie zgrywa Kędzior a wbiegającemu w pole karne Świątkowi nie pozostaje nic innego jak dołożyć nogę. Piłka, choć nieco szczęśliwie, wpada do siatki i Kończewo podwyższa prowadzenie, utrzymując już wynik do przerwy. W drugiej części spotkania obraz gry nie za wiele się zmienił. Gospodarze z początku ruszyli do zdecydowanego ataku jednak szybko zostali osłabieni przez drugą czerwoną kartkę dla rozgrywającego Nowocienia. Od tego momentu goście zdecydowanie przejęli inicjatywę. Obrona skutecznie rozbijała ataki gospodarzy a szybkie i płynne rozgrywanie piłki pozwoliło na stworzenie kilku bardzo groźnych sytuacji. Między innymi przed dwiema doskonałymi szansami stanął Jędrak po dwóch prostopadłych piłkach od Świątka. Raz futbolówkę zatrzymała poprzeczka a kolejnych razem napastnik z Kończewa nieczysto trafił w piłkę. Rozgrywający gości mógł jeszcze, co najmniej dwa razy tego dnia asystować ale po strzałach głową Jadłowskiego piłka nie znalazła drogi do siatki Zenitu. Mimo to, ostatnie mecze to świetna passa obu graczy. Na sześć ostatnich zdobytych bramek Jadłowski i Świątek mieli udział przy aż pięciu z nich, zdobywając odpowiednio 3 i 2 gole. Jednak prawdziwą ozdobą meczu była bramka z rzutu wolnego Kurdunowicza. Młody zawodnik z Kończewa posłał piłkę za kołnierz bramkarza gospodarzy z ok. 50 metrów ustalając wynik na 0:3. Granit kolejny raz zagrał bardzo solidnie w defensywie oraz pokazał ogromną determinację i zespołowość w grze. Brawo dla całej drużyny i oby tak dalej w kolejnych spotkaniach!
Nie taktyka lecz technika...
NewsyDrugim przeciwnikiem drużyny Granitu Kończewo w trzymeczowej serii spotkań wyjazdowych był zespół Poloneza Bobrowniki. Na to spotkanie trener Jadłowski postanowił zmienić nieco dotychczasowe oblicze drużyny z Kończewa. Przyjezdni w ustawieniu 4-1-3-2 mieli naciskać rywali długimi podaniami pod pole karne gdzie zwiększona liczba graczy ofensywnych miała tworzyć przewagę i zdobywać gole. Plan ten jednak szybko spalił na panewce. Grząskie boisku utrudniało precyzyjne dogranie piłki na kilkadziesiąt metrów, nowe ustawienie drużyny spowodowało sporą przepaść między defensywą i ofensywą a dodatkowo gracze Poloneza szybko wykluczyli najważniejsze ogniwo czyli Kurdunowicza, od którego miały rozpoczynać się wszystkie ataki gości. Na domiar złego już w 12 minucie spotkania gospodarze objęli prowadzenie a Kończewo nie zagroziło specjalnie bramce przeciwnika w pierwszych 45 minutach. W drugiej odsłonie meczu gra przyjezdnych wróciła już na właściwe tory. A zabójczym kwadransem dla gospodarzy okazały się minuty od 50 do 65. Granit rozpoczął strzelanie już 5 minut po przerwie doprowadzając szybko do wyniku 1:3. Remis Kończewiakom dał trener Jadłowski po idealnym dośrodkowaniu z prawej strony Rudnika. Wyczyn skrzydłowego Granitu powtórzył 10 minut poźniej Goleniewski, po krótkim rozegraniu rzutu rożnego ze Świątkiem. Idealna centra na głowę Jadłowskiego i Kończewo ma już 2 bramki przewagi. Jednak siłę w tym meczu pokazała także lewa flanka Granitu. Dobre zagranie ze środka pola do Stachury. Najlepszy asystent Granitu wycofuje piłkę na 12 metr a tam nogę dostawia Świątek i tak w 60 minucie meczu Granit obejmuje prowadzenie. Wszystko to poprzedziła czerwona kartka dla zawodnika gospodarzy w 48 minucie meczu, która miała bardzo duży wpływ na zmianę sposobu gry przyjezdnych. W drugiej odsłonie spotkania Granit "grając swoje" był drużyną dużo lepszą i stworzył jeszcze kilka sytuacji podbramkowych jednak wynik nie uległ już zmianie. Kolejny raz Kończewiacy pokazali ogromną determinację i wolę walki nie odpuszczając ani metra boiska. Udało się zdobyć bardzo cenne punkty wyjazdowe. Oby nie ostatnie w tej serii.
Kolejna porażka wyjazdowa...
NewsyDrużyna Granitu Kończewo od porażki rozpoczęła serię trzech meczów wyjazdowych. Pierwszym przeciwnikiem Kończewiaków na "obczyźnie" był zespół KS Damnicy, który zwyciężył 2:0. Goście w dosyć eksperymentalnym ustawieniu i okrojonym składzie jedynie w pierwszej połowie kilkukrotnie zagrozili bramce gospodarzy, głównie strzałami z dystansu. W drugiej części spotkania, mimo kilkukrotnych roszad w składzie Granit nie był w stanie przebić się przez dobrą i agresywną obronę gospodarzy. Zawodnicy z Damnicy stworzyli sobie bardzo dużo sytuacji podbramkowych, przede wszystkim po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Jednak świetnie w bramce przyjezdnych spisywał się tego dnia Szepielewicz. Długie zagrania w pole karne gości przyniosły efekt dopiero w 60 i 74 minucie meczu. W obu przypadkach w podbramkowym zamieszaniu więcej sprytu i koncentracji zachowali gospodarze i wcisnęli piłkę do siatki Granitu. Gole choć zdobyte dosyć szczęśliwie to mimo wszystko przez drużynę tego dnia dużo lepszą. Miejmy nadzieję, że nie jest to początek czarnej serii Kończewa, bo jak wiadomo o punkty na wyjeździe bardzo nam ciężko. Następny przeciwniki Polonez Bobrowniki.
W jedności siła...
NewsyWalką i determinacją zatrzymali 3 punkty w Kończewie zawodnicy Granitu w meczu przeciwko drużynie Swe Pol Link Bruskowo Wielkie. Od początku spotkania oba zespoły prowadziły otwartą grę ale to gospodarze zmarnowali najlepszą okazję. Z prawej strony dobrze dośrodkował Arcimowicz, dobrym przyjęciem piłki obrońcę zgubił Roszak jednak przy wykończeniu akcji zabrakło już koncentracji i bramkarz gości bez trudu wyłapał strzał skrzydłowego Granitu. W kolejnych minutach mecz obfitował w walkę o piłkę w środku pola a wynik spotkania został otwarty dopiero w 34 minucie meczu. Prostopadłą, choć minimalnie za długą, piłkę do Janikiewicza zagrał Stachura. Środkowy pomocnik gospodarzy nacierał jednak do samego końca co poskutkowało błędem bramkarza gości i w rezultacie strzałem do pustej bramki rozgrywającego Granitu. Kilka minut później "Piorun" uderzył w Bruskowo drugi raz. Tym razem dobrą prostopadłą piłkę otrzymał Kędzior, wprowadził ją w pole karne i dokładnym podaniem wzdłuż bramki obsłużył Janikiewicza. Paradoksalnie to goście stracili koncentrację po otrzymanej kilka minut wcześniej przez Roszaka czerwonej kartce. A Granit nie mógł odpowiedzieć na tą sytuację lepiej niż ustalając wynik do przerwy na 2:0. W drugiej odsłonie spotkania przyjezdni rzucili się do odrabiania strat i atakowali większą liczbą graczy. Granit dobrze się bronił, próbując przy tym wyprowadzać groźne kontrataki. Niestety w 67 minucie spotkania goście dopięli swego i strzelili bramkę kontaktową. Dobra prostopadła piłka do Golańskiego ze środka pola. Przyjęcie w stronę bramki gospodarzy i precyzyjny strzał po długim rogu. Więcek bez szans. Bruskowo nie odpuszczało nadal i zepchnęło Kończewo do defensywy. Już 10 minut później udało się wyrównać. Długa piłka w pole karne uderza w poprzeczkę i wraca na boisko. Po niefortunnym koźle trafia w rękę Janikiewicza i sędzia dyktuje rzut karny. Zagórowski się nie myli i mamy remis. Zawodnicy Granitu jednak się nie podłamali. Robili wszystko aby nie stracić kolejnej bramki a nawet z ogromną determinacją dążyli do zdobycia zwycięskiego gola. Trener Jadłowski wykonał kilka roszad w składzie. Wzmocnił defensywę w środku pola oraz skrzydła wprowadzając wypoczętego Katschke, Kaszowskiego i przesuwając na bok pomocy rozgrywającego Świątka. Gospodarze zepchnięci do defensywy, po przejęciu piłki starali się natychmiast zagrywać ją na skrzydła i tam utrzymać. W 83 minucie spotkania zespołowy wysiłek się opłacił. Po jednym z podań na lewą flankę piłka trafiła w rękę obrońcę gości. Sędzia podyktował rzut wolny a do piłki podszedł Świątek. Mocny, precyzyjny strzał w długi róg bramki i jest 3:2. Euforia w Kończewie. Zespołowa i ambitna gra się opłaciła. Granit podbudowany bramką nie stracił koncentracji do końca meczu i rezultat nie uległ już zmianie. Bardzo cenne 3 punkty dla Kończewiaków. Już tylko 2 punkty straty do lidera.

Brawo Panowie !!!
Złe dobrego początki...
NewsyDrużyna Granitu Kończewo niestety od porażki rozpoczęła rundę wiosenną rozgrywek sezonu 2016/17. W pierwszej kolejce przeciwnikiem Kończewiaków był zespół Echa Biesowice. W pierwszej odsłonie meczu obie drużyny stworzyły sobie kilka groźnych sytuacji podbramkowych jednak dobrze spisywali się obaj bramkarze. Zawodnicy Granitu dobrze wyprowadzali akcję szybko dzieląc się piłką ale to gospodarze w 43 minucie gry wyszli na prowadzenie. Kilka chwil po tym jak Więcek obronił rzut karny. Przyjezdni, będąc już wyraźnie myślami w szatni, w ostatniej minucie pierwszej połowy stracili jeszcze jedną bramkę. Wynik do przerwy 2:0. Kończewo na drugie 45 minut zmieniło nieco taktykę jednak już po 5 minutach cały plan runął, bo to gospodarze po dwóch kontratakach podwyższyli wynik na 4:0. Goście nie spuścili jednak głów i przez resztę spotkanie zdecydowanie zepchnęli zespół z Biesowic do defensywy. Nie udało się niestety odrobić strat a mecz zakończył się wynikiem 4:2. Dobrym prognostykiem na kolejne mecze była gra w ofensywie zawodników z Kończewa, która w następnych meczach na pewno zaoowocuje wieloma bramkami. Brawo dla gospodarzy, którzy już od kilku lat nie pozwalają Granitowi na wywiezienie z Biesowic 3 punktów.
Przełamanie wyjazdowe...
NewsyBez niespodzianki zakończyło się spotkanie między drużynami Granitu Kończewo i Unii Korzybie. Goście zainkasowali 3 punkty i tym samym, dopiero w ostatnim meczu rundy jesiennej, przełamali serię porażek wyjazdowych. Miejscowi nie zagrali jednak słabego meczu. Zdecydowanie lepiej rozpoczęli zawody, co przełożyło się na sporą ilość rzutów rożnych. I właśnie po takim stałym fragmencie gry wyszli na prowadzenie. W 28 minucie świetnie w polu karnym Kończewa znalazł się Sosnowski i mocnym strzałem głową pokonał bramkarza gości. Po utracie bramki Granit nieco się otrząsnął i zaczął stwarzać sobie co raz groźniejsze sytuacje podbramkowe. Strzałów próbowali między innymi Jóźwik, Roszak i Mościbrodzki, po którego okazji sam na sam z bramkarzem Unii, Kończewo było najbliżej wyrównania. Przyjezdni zdobyli gola jednak kilka minut później. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę na długim słupku przejął Katschke i dobrym zagraniem wzdłuż bramki gospodarzy asystował przy golu Jadłowskiego. W drugiej odsłonie meczu goście dobrze rozbijali ataki zawodników Korzybia a Pikuła tylko raz został zmuszony do wysiłku broniąc w świetnym stylu strzał Grabowskiego. Im dalej w mecz tym co raz groźniejsze kontry przeprowadzało Kończewo. Przed kilkoma znakomitymi szansami stawał Mościbrodzki jednak ani razu nie pokonał bramkarza gospodarzy. Najważniejsze jednak, że skutecznie, choć trzeba przyznać bardzo szczęśliwie, napastnik Granitu wykorzystał rzut karny, wywalczony w 68 minucie przez Roszaka. Po wyjściu na prowadzenie goście dążyli do uzyskania bezpiecznej przewagi i nadal, głównie z kontrataków, nacierali na bramkę gospodarzy. Groźnie uderzali między innymi Stachura i Goleniewski. Na czwartą bramkę musieliśmy czekać jednak aż do 86 minuty. Kilku rywali przedryblował Świątek a po faulu na kapitanie Granitu rzut wolny znakomicie wykorzystał Jóźwik. Kończewo już pewne zwycięstwa dowiozło spokojnie ustalony rezultat do końca spotkania. To było ważne przełamanie wyjazdowe dla gości i miejmy nadzieję, że dobry prognostyk na kolejne mecze poza domowym boiskiem w tym sezonie. Granit ma teraz tylko 3 punkty straty do lidera i po dobrze przepracowanym okresie zimowym będzie mógł śmiało dążyć do awansu. Brawo Panowie !!!
Jest drużyna jest wynik...
NewsyO 180 stopni odmienił swoją grę zespół Granitu Kończewo, wygrywając swój ostatni mecz pewnie 5:0 z drużyną Bartonu Barcino. Gospodarze wyszli na murawę mocno skoncentrowani i zdeterminowani, co przekładało się na agresywny i szybki odbiór piłki na całym boisku. Walka od pierwszej sekundy meczu opłaciła się już w trzeciej minucie. Dobry odbiór w środku pola zaliczył Świątek. Szybkie zagranie na wolne pole do Podedwornego. Napastnik Kończewa minął już bramkarza jednak został sfaulowany. Po uderzeniu z rzutu wolnego piłka trafiła w mur ale natychmiast dopadł do niej Mościbrodzki, który szczęśliwym strzałem po rykoszecie zdobył pierwszą tego dnia bramkę dla miejscowych. Barton mógł szybko odpowiedzieć po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ale obrońca gości, uderzając piłkę na wślizgu, minimalnie chybił. Jak się później okazało, była to najgroźniejsza sytuacja Barcina w tym meczu. Granit dobrze kontrolował przebieg spotkania i stwarzał sobie wiele sytuacji podbramkowych. Ataki gości dobrze rozbijał, mający tego dnia zadania typowo defensywne, Katschke. Młody pomocnik Kończewa świetnie spisał się na nowej pozycji. Gospodarze swoją druga bramkę zdobyli w 34 minucie po indywidualnej akcji Podedwornego. Napastnik Granitu przedryblował kilku obrońców w polu karnym i z bliskiej odległości pokonał bramkarza przyjezdnych. Barton oddał w pierwszej połowie spotkania kilka strzałów z dystansu ale tylko przy jednym Więcek miał niewielkie problemy, jednak dobrze zaasekurował go Jóźwik. Kończewo w drugiej odsłonie meczu utrzymywało dobrą grę z pierwszych 45 minut. Co przełożenie na bramkę miało już w 55 minucie gry, kiedy to po dobrym podaniu w polu karnym sfaulowany został Podedworny a sam poszkodowany pewnie wykorzystał rzut karny. Granit już z dużą przewagą i w dalszym ciągu dobrą obroną nie mógł przegrać tego meczu. Goście lekko zdeprymowani przebiegiem spotkania zaczęli popełniać błędy w obronie i już 2 minuty później piłkę na połowie Barcina przejął Roszak. Zwód na lewą nogę i strzał pod porzeczkę. 4 do 0 dla gospodarzy. Jednak to nie koniec. Kilka minut później, po dobrym dośrodkowaniu Podedwornego, świetną okazję zmarnował Świątek. Kapitan gospodarzy jednak szybko się zrehabilitował i w 68 minucie dobrym podaniem obsłużył Janikiewicza. Dobra współpraca środkowych Granitu a młody rozgrywający Kończewa ustala wynik na 5 do 0. Pierwsza w tym sezonie bramka "Pioruna". Młodzież zdecydowanie na plus tego dnia. Miejscowi utrzymali swoją dobrą grę do końca meczu ale wynik nie uległ już zmianie. Kończewo pokazało na boisku monolit a każdy osobno i wszyscy razem zagrali świetny mecz. Oby tak dalej. Czeka nas teraz ostatni wyjazd do Korzybia a zwycięstwo pozwoli utrzymać kontakt z czołówką. Tak trzymać Panowie. JEDEN ZA WSZYSTKICH, WSZYSCY ZA JEDNEGO !!!
Strona 2 z 38 < 1 2 3 4 5 > >>
Losowa Fotka


Juniorzy: Granit Kończewo - Pogoń Lębork
Ostatni mecz
SENIORZY :

Słupia Kobylnica
4:4
Granit Kończewo

STRZELCY BRAMEK

SEZON 2017/18:

Paweł Janikiewicz - 6
Piotr Jadłowski - 4
Mateusz Świątek - 3
Piotr Michalak - 2
Patryk Roszak - 3
Cezary Rudnik -1
Paweł Graś - 1
Rafał Arcimowicz - 1
Dominik Stachura - 1
ASYSTENCI

SEZON 2017/18:

Mateusz Świątek - 6
Paweł Graś - 3
Piotr Jadłowski - 2
Dominik Stachura - 2
Paweł Janikieiwcz - 2
Rafał Arcimowicz - 1
Patryk Roszak - 1
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Powered by PHP-Fusion
Copyright © 2008 by B.Wrze
4,141,799 Unikalnych wizyt