News - Granit Kończewo
 
 Zarejestrowanych: 108  November 19 2019 14:28:53
Powrót do strony głównej Granit Kończewo - Garbarnia Kępice 09.03.2013r. godzina 14.00 Siuntiniai
Nawigacja
Klub
  Powstanie klubu
  Statystyka zawodników
  Stadion
  Galeria

Seniorzy
  Kadra
  Tabela

Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 108
Najnowszy Użytkownik: FedPetro
Reklama

eXtreme-fusion

Transfery 2016/2017
W nadchodzących rozgrywkach słupskiej klasy A barwy KS "Granit" Kończewo będzie reprezentowało 4 nowych zawodników. W trakcie okresu przygotowawczego z klubu odeszli:
- Mateusz Okoński który został wypożyczony na rok do Garbarnii Kępice-V liga
- Dawid Więckowski który w chwili obecnej z pełnym powodzeniem reprezentuje barwy IV ligowego Gryfa Słupsk. Nowymi nabytkami Granitu zostali :
- Karol Prostak-ostanio Słupia Kwakowo,
- Rafał Arcimowicz ostatni klub Swe Polink Bruskowo Wlk.
- Marcin Podedworny, który ma za sobą występy w IV lidze w Pomorzu Potęgowo oraz Jantarze Ustka,
- Dariusz Jadłowski- w ostatniej chwili udało sie "dopiąć" transfer pozyskany z klubu KS Słupia Kobylnica.
Kończewo obronione
NewsyŚwietny i pełen emocji mecz obejrzeli kibice 8 maja 2016 roku na stadionie w Kończewie. Rywalem tutejszego Granitu była tym razem drużyna Rowokołu Smołdzino. Gospodarze, jak przed tygodniem, pechowo rozpoczęli spotkanie. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, kontuzjowanego na rozgrzewce Okońskiego, musiał zastąpić Więcek. A już w piątej minucie meczu Karol Czechowski sprytnie oszukał obronę Kończewiaków i wychodząc sam na sam z bramkarzem, sprytnym strzałem w krótki róg pokonał golkipera Granitu. Mimo utraconej bramki gospodarze stwarzali sobie sporo podbramkowych sytuacji. Najpierw mocnym strzałem pod poprzeczkę popisał się Świątek a następnie z rzutu wolnego raz również w poprzeczkę a następnie w słupek trafił Więckowski. Z bliskiej odległości próbowali także Roszak i Mościbrodzki ale wynik nie ulegał zmianie. W 29 minucie po rzucie wolnym dla Kończewa niepowodzeniem zakończyła się próba krótkiego rozegrania piłki. W efekcie czego (po dodatkowym nieporozumieniu Więcka ze Skórą) piłkę do pustej bramki wpakował Rusinek. Od tej pory gra mocno się zaostrzyła. Do przerwy sędzia pokazał jeszcze 4 żółte kartki. Granit do końca pierwszej połowy przeważał ale wynik nie uległ zmianie. Na drugą odsłonę meczu trener Jadłowski desygnował do gry Szepielewicza, który zastąpił Skóre grającego dosyć ostro z żółtą kartką na koncie. Jak się okazało to był bardzo dobry mecz pierwszego w tym meczu zmiennika, który dobrze rozbijał ataki gości, przerywając je czy to faulem czy czystym wybiciem piłki. Smołdzino nie miało zbyt wielu sytuacji podbramkowych. Próbowali raczej strzałów z dystansu lub rzutów wolnych. Granit nadal starał się gonić wynik. Od 60 minuty ryzykując grą trzema obrońcami. Zmiana taktyki już po 7 minutach przyniosła efekt w postaci bramki. Zamieszanie w polu karnym dobrze wykorzystał Goleniewski wiążąc kilku obrońców i wykładając piłkę do przesuniętego do ataku Jadłowskiego. Ten z pełnym opanowaniem zmieścił piłkę w krótki róg bramkarza Rowokołu. Zdobyty gol jeszcze bardziej napędził gospodarzy. Dobrze na bramkę uderzał Badowski. Swoje strzały oddali także Więckowski i Wąsowicz ale wynik nadal bez zmian. W końcu w 83 minucie meczu lewą flanką dobrze dryblował Roszak. Skrzydłowy Granitu wywałczył rzut wolny na rogu pola karnego gości. Do piłki podszedł, pełniący tego dnia rolę kapitana, Świątek i mocnym, precyzyjnym strzałem w dalsze okienko bramki dał remis gospodarzom. Euforia na trybunach i na boisku. Granit rozpędzony jeszcze bardziej. Jednak do zdobycia zwycięskiej bramki zabrakło już czasu. Kończewo nie zdobyte od ponad dwóch lat, obronione kolejny raz w ostatnich minutach gry. Następnym przeciwnikiem Viktoria Słupsk. Zapraszamy !!!
W 10 silniejsi...
NewsyNie najlepiej dla drużyny Granitu rozpoczął się wyjazdowy mecz z Bartonem Barcino. Już w 7 minucie spotkania, kapitan Krzysztof Piskuła, zatrzymując sytuację "sam na sam" gospodarzy otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Kończewo nie poddało się jednak i choć spotkanie mogło wyglądać na dość chaotyczne to goście lepiej uporządkowali sobie grę grając w osłabieniu. Nie zabrakło zdecydowania i determinacji do zdobycia jakże cennych trzech punktów wyjazdowych. Granit jak w każdym meczu stworzył sobie sporo sytuacji podbramkowych. Warto podkreślić dobrą dyspozycję napastników, Jędraka i Więckowskiego, którzy strzelili po dwa gole. Ładnymi uderzeniami z dystansu popisali się również Przemysław Goleniewski i Paweł Badowski strzelając tym samym swoje pierwsze bramki w tym sezonie. Kończewiacy nie ustrzegli się jednak błędów i w 63 minucie stracili bramkę po strzale głową. Warto podkreślić, że w tym sezonie Granit potrafi dobrze reagować po utracie goli a problemem nie jest również gonienie wyniku. I choć w tym meczu porażka przyjezdnym nie groziła to już po 4 minutach gospodarze ponownie wyjmowali piłkę z własnej siatki. Końcowy wynik 1 do 6. Goście rozegrali bardzo dobre spotkanie pokazując zadziorność i zawziętość. Osiągnięcie tak wysokiego wyniku przy grze w osłabieniu to dobry prognostyk przed meczem, z będącym wyżej w tabeli, Rowokołem Smołdzino. Czy Granit przedłuży serie meczów bez porażki?
Szczęśliwe trzy punkty
NewsyPo porażce z poprzedniej kolejki drużyna Granitu chciała wrócić na właściwe tory i za wszelką cenę zdobyć u siebie trzy punkty. Przeciwnik nie był łatwy ponieważ do Kończewa tego dnia przyjechała drużyna Sokoła Szczypkowice. Granit niepokonany u siebie od ponad dwóch lat, co już staje się, rutyną słabo rozpoczął swój kolejny mecz. Czego najlepszym dowodem była utrata bramki już w 7 minucie spotkania, po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy. Ofensywa gości przez cały mecz sprawiała duże kłopoty Kończewiakom. Praktycznie nie do zatrzymania dla gospodarzy był, grający z numerem 7, Mateusz Stenka. Na szczęście tego dnia brakowało mu skuteczności. I swój dorobek bramkowy powiększył tylko o jedno trafienie. Doprowadzając w 68 minucie do remisu 2:2. Mecz był dosyć otwarty a Granit jeszcze przed przerwą dał radę odrobić straty z początku spotkania po bramce Jędraka w 19 minucie. Równie dobrze dla zespołu gospodarzy rozpoczęła się druga odsłona spotkania bo już w 50 minucie, po bramce Roszaka, Kończewo wyszło na prowadzenie. Jednak od tej pory dużą liczbę groźnych sytuacji stwarzali sobie goście co doprowadziło do, wspomnianego wyżej, wyrównania. Żadna ze stron nie chciała kończyć spotkania remisem dlatego też mecz mógł się bardzo podobać. Nadal więcej z gry mieli goście ale ostatecznie to Granit po główce Jędraka w doliczonym czasie gry "oszalał ze szczęścia". Gospodarze wywalczyli bardzo cenne trzy punkty. Podbudowując tym samym morale przed następnym meczem w Barcinie.
Granit powstrzymany
NewsyMecze Granitu z Echem zawsze obfitowały w wiele bramek i charakteryzowały się dużym zaangażowaniem oraz ostrą grą z obu stron. I tak też było tym razem. Granit, który przyjechał do Biesowic mocno rozpędzony po strzeleniu 15 bramek w pierwszych dwóch spotkaniach kontra Biesowice, ze skromnym dorobkiem jednego punktu przed trzecią kolejką. Pierwsze minuty meczu lepiej rozpoczęli gospodarze. Oddali kilka groźnych strzałów i bardziej napierali na bramkę Granitu. Kończewiacy próbowali technicznej gry jednak kiedy rozpoczęła się ogromna ulewa stało się to niewykonalne. W raz z pogodą zmienił się obraz spotkania. Od tej pory był to mecz wślizgów, trzeszczących ochraniaczy i ostrej walki o każdy metr boiska. Biesowice z gry miały więcej sytuacji a jedną nawet 100% jednak znakomicie na linii zachował się Więcek, który był tego dnia naprawdę dobrze dysponowany. Do przerwy bez bramek. Od 46 minuty na boisku w drużynie gości pojawia się Piotr Jadłowski. Trener Kończewa chce zdobyć przewagę w walce o górne piłki. Gra jest dosyć wyrównana jednak w 51 i 55 minucie Granit popełnia dwa jednakowe błędy. Daleka piłka z obrony. kozioł piłki na mokrej murawie. I mamy 2:0. Sprytne zachowanie zawodników Biesowic przy obu trafieniach. Granit się nie poddawał. Nadal wałczył ale ich ataki były dobrze rozbijane przez drużynę Echa. Jednak w 84 minucie udało się dobrze rozegrać piłkę na lewą stronę. Dobre dośrodkowanie Patryka Roszaka. Zamieszanie w polu karnym i piłkę do bramki pakuje Janikiewicz. Seria bramek młodego zawodnika z Kończewa. Granit na fali. Stara się za wszelką cenę wyrównać. Jednak nie wyciągnął wniosków z poprzednich błędów. W doliczonym czasie gry, kolejna długa piłka za linię obrony (tym razem z rzutu wolnego). Do piłki dobiega zawodnik gosdpodarzy zagranie wzdłuż bramki i futbolówkę do siatki wciska Rzeszutek. Ustanawiając tym samym końcowy rezultat meczu. Echo: Granit 3 do 1. Ogromne zaangażowanie obu drużyn, mnóstwo kartek, jedno wykluczenie i strata punktów przez Kończewo. Brawo dla Biesowic. Przed nami kolejny trudny przeciwnik - Sokół Szczypkowice. Czy Kończewo nadal zostanie niezdobyte?
Festiwal bramek
NewsyW drugiej kolejce rundy wiosennej Kończewski Granit podejmował u siebie drużynę Błękitnych Główczyce. Goście rozegrali całe spotkanie w osłabieniu a zawodnicy z Kończewa wykorzystali ten fakt bezlitośnie. Na początku spotkania drużynie przyjezdnej udało się zdobyć lekką przewagę jednak szczęście było po stronie gospodarzy. W 17 minucie meczu, w okolicach 20 metra od bramki gości, kiks jednego z graczy Błękitnych, piłka spada pod nogi Patryka Roszaka a ten spokojnym strzałem w krótki róg pokonuje bramkarza z Główczyc. Po 6 minutach po genialnej asyście Wąsowicza, ponownie gola zdobywa Roszak i od tej pory Granit już nie odpuszcza. Wynik do przerwy 5:0. W drugiej odsłonie meczu kwestią czasu był spadek sił gości i Granit już od 54 minuty rozpoczął dalsze strzelanie bramek. Wynik końcowy 11:1. Warto odnotować debiutancką bramkę w drużynie seniorów Pawła Janikiewicza oraz bardzo ładne uderzenie z rzutu wolnego zawodnika Błękitnych, który dał tym samym w 74 minucie meczu honorowe trafienie swojej drużynie. Kończewo bardzo dobrze rozpoczęło rundę wiosenną. Następny przeciwnik to Echo Biesowice, które mimo słabego początku nie ulegnie łatwo na swoim boisku. Czeka nas z pewnością mecz walki i niech wygra lepszy.
Z wysokiego "C"...
Drużyna Granitu Kończewo rozpoczęła rundę rewanżową rozgrywek 2015/16 wyjazdowym meczem w Charnowie. 3 kwietnia 2016 roku przy pięknej, wiosennej pogodzie i sporej liczbie kibiców obu drużyn spotkały się ósmy i ostatni zespół Słupskiej Klasy "A". Jak się okazało mecz obfitował w sporą liczbę bramek, jednak strzelanych tylko przez jedną z ekip. Ale po kolei...Spotkanie rozpoczęło się dość chaotycznie, bez klarownych sytuacji z obu stron. Padło kilka niegroźnych strzałów. Żadna z drużyn nie przeważała aż do 25 minuty, kiedy po przypadkowym zagraniu ręką Jóźwika, sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Kapitan Słupi pewnie wykorzystał "jedenastkę". Jednak nie przyniosło to prowadzenia zawodnikom z Charnowa. Arbiter nie uznał bramki z powodu zbyt wczesnego wbiegnięcia w pole karne jednego z graczy gospodarzy. Przy powtórce bramkarz gości nie dał się już oszukać. Sprytnie "zostawił" nogi na środku bramki i wybronił niezbyt groźny strzał. Wielka radość wśród graczy z Kończewa. Mogłoby się wydawać, że to poderwie ich do lepszej gry jednak to gospodarze przycisnęli. Groźny strzał z rzutu wolnego musiał bronić Więcek. Dobitka na szczęście niecelna. Słupia miała jeszcze kilka groźnych dośrodkowań po akcjach oskrzydlających jednak żadna z nich nie przyniosła im bramki. Wynik do przerwy 0:0. Trener Jadłowski od początku drugiej połowy do gry desygnuje Jędraka. Widać większą siłę w ataku gości. Granit poukładał sobie grę. Lepiej rozgrywają piłkę w środku pola i na skrzydła. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 55 minucie dobrą piłkę na prawą flankę otrzymał Mościbrodzki. Dryblingiem minął dwóch obrońców gospodarzy i wycofał piłkę na 11 metr. Tam przytomnie zachował się, Roszak, który odegrał ją do lepiej ustawionego Więckowskiego. Dobre przyjęcie i sprytny strzał w długi róg z "dużego palca". Granit prowadzi. Zaczyna powoli przeważać. Ze strony gospodarzy brak groźnych sytuacji. Niecelny strzał oddaje Warwas. Poza tym obrona gości bez zarzutów. Mija 10 minut od pierwszej bramki i znów znać o sobie daje Więckowski. Kończewo dobrze wymienia kilka podań w środku pola a końcowe zagranie wykonuje Wąsowicz. Górna piłka za obronę Słupi, przyjęcie na klatkę piersiową i plasowany strzał w długi róg. Więckowski już razy dwa. Widać małe podłamanie w drużynie gospodarzy. Wydają się też lekko opadać z sił. Ale to nie koniec. Drużyna Granitu tego dnia strzela regularnie. Mija kolejne 10 minut i znowu bramka. Dobra prostopadła piłka na prawe skrzydło. Ładnie podłączył się Rudnik. Dokładne i mocne zagranie wzdłuż bramki. Jędrak dostawia tylko nogę. 75 minuta i jest 0 do 3. Jednak Kończewo nie zwalnia. Zdecydowanie więcej grają piłką. Grę dobrze napędzają zmiennicy. Goleniewski i Katschke. Ale ostatnie słowo należy do Więckowskiego. W 82 minucie dobrze o górną piłkę powalczył Jędrak. Przyblokował dwóch obrońców a piłka swobodnie minęła defensywę Charnowa. Dopada do niej napastnik Granitu i ustala wynik spotkania na 0:4. Rehabilitacja za wcześniejsze pudło z metra. Hattrick młodego zawodnika gości. Granit w drugiej połowie oddał jeszcze kilka strzałów w tym jeden w poprzeczkę i pewnie zdobywa 3 punkty. Dobry prognostyk przed następnymi meczami. Cała drużyna dobrze się spisała. Teraz już tylko w górę tabeli. Następny mecz rozegramy z drużyną Błękitnych Główczyce w Kończewie. Zapraszamy!
Słupia - Granit
W sobotę rozegraliśmy sparing w Słupsku na ulicy Zielonej z zespołem Słupia Kobylnica V liga Słupsk. Przegraliśmy w stosunku bramkowym 1:5. Gola dla Granitu zdobył Mateusz Świątek.
treningi
Pierwszy trening odbędzie się w środę o godz. 17:00. Na zajęciach omówiony zostanie harmonogram zajęć
okres przygotowawczy 2016 rok
Plan meczy towarzyskich- sezon 2016 rok

06.02.2016 rok Granit Kończewo- Słupia Kobylnica boisko w Kończewie godz. 13:30
20.02.2016 r. Granit Kończewo - Słupia Kobylnica
27/28.02.2016 r. Granit Kończewo - Baszta Sławno
5/6.03.2016 r. Granit Kończewo - Smoki Podole Małe
12/13.03.2016 r. Granit Kończewo - Diament Trzebielino
19/20.03.2016 r. Granit Kończewo - Granit Koczała
24.03.2016 r. Granit Kończewo- KS Włynkówko
2/3.04.2016 r. - początek rundy rewanżowej wyjazd do Charnowa gdzie zmierzymy się z tamtejszą Słupią
Więcej niż remis...
NewsyW sobotę 31 października 2015 roku, na stadionie w Kończewie, kibice nie mogli narzekać na słabe widowisko. W starciu Poloneza Bobrowniki z Granitem padło aż 6 goli. W z różnych przyczyn w drużynie gospodarzy ponownie zobaczyliśmy kilka zmian kadrowych i taktycznych. Zabrakło między innymi takich zawodników jak Aleksander Skóra, Mateusz Okoński i Przemysław Goleniewski. Mecz rozpoczął się lekką przewagą gości, którzy atakowali sporą liczbą graczy. Często wykorzystywali długie podanie na dobrze grających w powietrzu napastników, którzy zgrywali piłkę do nabiegających partnerów z drużyny. Zawodnicy Poloneza oddali kilka groźnych strzałów jednak brakowało im szczęścia, bo jeśli piłek nie bronił, stojący tego dnia w bramce gospodarzy, Sebastian Szepielewicz to uderzenia były blokowane przez obrońców. Granit próbował kreować akcję głównie skrzydłami jednak to nie był dzień udanych "wrzutek" po stronie Kończewian. Po kilkunastu minutach meczu gra nieco się uspokoiła. Z obu stron przeważały długie zagrania. I tak w 26 minucie, po wybiciu piłki przez obrońców Granitu, na środku boiska główkę wygrywa Świątek. Przebitka do Warwasa a ten precyzyjnym, prostopadłym podaniem z pierwszej piłki obsługuje Jędraka. Napastnik gospodarzy mija obrońcę przyjezdnych i strzałem obok bramkarza umieszcza futbolówkę w siatce. 1:0 dla graczy z Kończewa. Jędrak w końcu trafia u siebie. Uzasadniona radość wśród gospodarzy. Do końca pierwszej połowy widoczna jednak lekka przewaga gości aczkolwiek bez klarownych i groźniejszych sytuacji. Drugie 45 minut to nadal gra długą piłką Poloneza. Wciąż nieskuteczna jednak Granit może mówić o szczęściu. Po jednym ze strzałów piłka ląduje na poprzeczce. W kolejnej akcji niepotrzebny drybling w polu karnym zawodnika z Bobrownik choć była czysta okazja do strzału. W końcu nadeszła 57 minuta. Rzut rożny dla gości. Dośrodkowanie na długi słupek, błąd w kryciu i Bartłomiej Czarnuch strzela dla gości. Remis. Jednak to nie koniec. 2 minuty później kolejna wrzutka z lewej strony. Akcję dobrze zamyka Łazowicki i z metra pakuje piłkę do siatki. Polonez na prowadzeniu. Granit próbuje się podnieść. Konstruuje kilka akcji ofensywnych jednak bez większego strachu dla przyjezdnych. Największe zagrożenia to strzały z dystansu i dośrodkowania z rzutów rożnych lub wolnych. Trener gospodarzy widząc zdecydowaną przewagę długich piłek w meczu do gry wprowadza kolejną "wieżę". Na boisko za Warwasa wchodzi Grzegorz Kośka. Dodatkowe centymetry z przodu dają lekką przewagę zawodnikom Granitu. Kośka kilka razy odnajduje się w polu karnym. Jednak ani strzały głową ani nogą z bliskiej odległości nie znajdują drogi do siatki Poloneza. Co gorsza w 75 minucie Kończewo traci kolejną bramkę. Niestety już kolejna kluczowa główka przegrana tego dnia w naszym polu karnym. Dośrodkowanie z prawej strony i szczęśliwym strzałem tyłem głowy Łukasz Kacprzak trafia w okienko. 3:1 dla gości. Granit początkowo podłamany jednak nie traci wiary. Próbuje atakować. Bobrowniki od czasu do czasu przeprowadzają groźne kontry. Ostatecznie dopiero w 88 minucie udaje się strzelić bramkę kontaktową. Faul na 18 metrze przed polem karnym Poloneza. Piłkę ustawia Świątek. Wcale nie mocny jednak bardzo precyzyjny strzał nad murem i piłka tuż przy słupku wpada do bramki. 3:2. Gospodarze czują, że mogą dogonić przyjezdnych. Chwilę po wyrównującym golu w pole karne wpada Więckowski. Dryblingiem "na raz" mija obrońcę i zostaje sfaulowany. Ewidentny karny dla Granitu. Jednak sędzia nie gwiżdże a kartkę dostaje zawodnik gospodarzy. Atakujemy dalej. Sporo długich piłek w pole karne na wysokich graczy Kończewa. Doliczony czas gry. Kolejny faul gości i rzut wolny, będący jednocześnie ostatnią akcją meczu. Do piłki znowu podchodzi Świątek. Dośrodkowanie w pole karne. Wydaje się, że niecelne jednak szczęśliwie akcję zamyka Schramka. Pewnie wygrywa główkę i zgrywa piłkę w "piątkę" Poloneza. Tam znajduje się Wąsowicz, który z pierwszej piłki pakuję piłkę do siatki. 3:3. Euforia gospodarzy. Od 15 meczów nikt nie wygrał w Kończewie. Granit pokazał, że potrafi walczyć do końca i dogonić wynik. Dobry nastrój w drużynie przed ostatnim meczem rundy. Brawo Panowie !!!
Strona 4 z 38 < 1 2 3 4 5 6 7 > >>
Losowa Fotka


Granit Kończewo - Zenit Redkowice 25.09.2016
Ostatni mecz
SENIORZY :

Słupia Kobylnica
4:4
Granit Kończewo

STRZELCY BRAMEK

SEZON 2017/18:

Paweł Janikiewicz - 6
Piotr Jadłowski - 4
Mateusz Świątek - 3
Piotr Michalak - 2
Patryk Roszak - 3
Cezary Rudnik -1
Paweł Graś - 1
Rafał Arcimowicz - 1
Dominik Stachura - 1
ASYSTENCI

SEZON 2017/18:

Mateusz Świątek - 6
Paweł Graś - 3
Piotr Jadłowski - 2
Dominik Stachura - 2
Paweł Janikieiwcz - 2
Rafał Arcimowicz - 1
Patryk Roszak - 1
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Powered by PHP-Fusion
Copyright © 2008 by B.Wrze
4,345,364 Unikalnych wizyt