Przełamanie wyjazdowe...
Dodane przez Administrator dnia November 23 2016 19:05:12
Bez niespodzianki zakończyło się spotkanie między drużynami Granitu Kończewo i Unii Korzybie. Goście zainkasowali 3 punkty i tym samym, dopiero w ostatnim meczu rundy jesiennej, przełamali serię porażek wyjazdowych. Miejscowi nie zagrali jednak słabego meczu. Zdecydowanie lepiej rozpoczęli zawody, co przełożyło się na sporą ilość rzutów rożnych. I właśnie po takim stałym fragmencie gry wyszli na prowadzenie. W 28 minucie świetnie w polu karnym Kończewa znalazł się Sosnowski i mocnym strzałem głową pokonał bramkarza gości. Po utracie bramki Granit nieco się otrząsnął i zaczął stwarzać sobie co raz groźniejsze sytuacje podbramkowe. Strzałów próbowali między innymi Jóźwik, Roszak i Mościbrodzki, po którego okazji sam na sam z bramkarzem Unii, Kończewo było najbliżej wyrównania. Przyjezdni zdobyli gola jednak kilka minut później. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę na długim słupku przejął Katschke i dobrym zagraniem wzdłuż bramki gospodarzy asystował przy golu Jadłowskiego. W drugiej odsłonie meczu goście dobrze rozbijali ataki zawodników Korzybia a Pikuła tylko raz został zmuszony do wysiłku broniąc w świetnym stylu strzał Grabowskiego. Im dalej w mecz tym co raz groźniejsze kontry przeprowadzało Kończewo. Przed kilkoma znakomitymi szansami stawał Mościbrodzki jednak ani razu nie pokonał bramkarza gospodarzy. Najważniejsze jednak, że skutecznie, choć trzeba przyznać bardzo szczęśliwie, napastnik Granitu wykorzystał rzut karny, wywalczony w 68 minucie przez Roszaka. Po wyjściu na prowadzenie goście dążyli do uzyskania bezpiecznej przewagi i nadal, głównie z kontrataków, nacierali na bramkę gospodarzy. Groźnie uderzali między innymi Stachura i Goleniewski. Na czwartą bramkę musieliśmy czekać jednak aż do 86 minuty. Kilku rywali przedryblował Świątek a po faulu na kapitanie Granitu rzut wolny znakomicie wykorzystał Jóźwik. Kończewo już pewne zwycięstwa dowiozło spokojnie ustalony rezultat do końca spotkania. To było ważne przełamanie wyjazdowe dla gości i miejmy nadzieję, że dobry prognostyk na kolejne mecze poza domowym boiskiem w tym sezonie. Granit ma teraz tylko 3 punkty straty do lidera i po dobrze przepracowanym okresie zimowym będzie mógł śmiało dążyć do awansu. Brawo Panowie !!!
Rozszerzona zawartość newsa
Bez niespodzianki zakończyło się spotkanie między drużynami Granitu Kończewo i Unii Korzybie. Goście zainkasowali 3 punkty i tym samym, dopiero w ostatnim meczu rundy jesiennej, przełamali serię porażek wyjazdowych. Miejscowi nie zagrali jednak słabego meczu. Zdecydowanie lepiej rozpoczęli zawody, co przełożyło się na sporą ilość rzutów rożnych. I właśnie po takim stałym fragmencie gry wyszli na prowadzenie. W 28 minucie świetnie w polu karnym Kończewa znalazł się Sosnowski i mocnym strzałem głową pokonał bramkarza gości. Po utracie bramki Granit nieco się otrząsnął i zaczął stwarzać sobie co raz groźniejsze sytuacje podbramkowe. Strzałów próbowali między innymi Jóźwik, Roszak i Mościbrodzki, po którego okazji sam na sam z bramkarzem Unii, Kończewo było najbliżej wyrównania. Przyjezdni zdobyli gola jednak kilka minut później. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę na długim słupku przejął Katschke i dobrym zagraniem wzdłuż bramki gospodarzy asystował przy golu Jadłowskiego. W drugiej odsłonie meczu goście dobrze rozbijali ataki zawodników Korzybia a Pikuła tylko raz został zmuszony do wysiłku broniąc w świetnym stylu strzał Grabowskiego. Im dalej w mecz tym co raz groźniejsze kontry przeprowadzało Kończewo. Przed kilkoma znakomitymi szansami stawał Mościbrodzki jednak ani razu nie pokonał bramkarza gospodarzy. Najważniejsze jednak, że skutecznie, choć trzeba przyznać bardzo szczęśliwie, napastnik Granitu wykorzystał rzut karny, wywalczony w 68 minucie przez Roszaka. Po wyjściu na prowadzenie goście dążyli do uzyskania bezpiecznej przewagi i nadal, głównie z kontrataków, nacierali na bramkę gospodarzy. Groźnie uderzali między innymi Stachura i Goleniewski. Na czwartą bramkę musieliśmy czekać jednak aż do 86 minuty. Kilku rywali przedryblował Świątek a po faulu na kapitanie Granitu rzut wolny znakomicie wykorzystał Jóźwik. Kończewo już pewne zwycięstwa dowiozło spokojnie ustalony rezultat do końca spotkania. To było ważne przełamanie wyjazdowe dla gości i miejmy nadzieję, że dobry prognostyk na kolejne mecze poza domowym boiskiem w tym sezonie. Granit ma teraz tylko 3 punkty straty do lidera i po dobrze przepracowanym okresie zimowym będzie mógł śmiało dążyć do awansu. Brawo Panowie !!!

Skład Granitu:
Pikuła - Rudnik, Jadłowski P., Skóra, Jóźwik - Goleniewski, Janikiewicz, Katschke, Świątek (c), Roszak - Mościbrodzki

Zmiennicy:
Stachura