Nie taktyka lecz technika...
Dodane przez Administrator dnia April 18 2017 12:19:12
Drugim przeciwnikiem drużyny Granitu Kończewo w trzymeczowej serii spotkań wyjazdowych był zespół Poloneza Bobrowniki. Na to spotkanie trener Jadłowski postanowił zmienić nieco dotychczasowe oblicze drużyny z Kończewa. Przyjezdni w ustawieniu 4-1-3-2 mieli naciskać rywali długimi podaniami pod pole karne gdzie zwiększona liczba graczy ofensywnych miała tworzyć przewagę i zdobywać gole. Plan ten jednak szybko spalił na panewce. Grząskie boisku utrudniało precyzyjne dogranie piłki na kilkadziesiąt metrów, nowe ustawienie drużyny spowodowało sporą przepaść między defensywą i ofensywą a dodatkowo gracze Poloneza szybko wykluczyli najważniejsze ogniwo czyli Kurdunowicza, od którego miały rozpoczynać się wszystkie ataki gości. Na domiar złego już w 12 minucie spotkania gospodarze objęli prowadzenie a Kończewo nie zagroziło specjalnie bramce przeciwnika w pierwszych 45 minutach. W drugiej odsłonie meczu gra przyjezdnych wróciła już na właściwe tory. A zabójczym kwadransem dla gospodarzy okazały się minuty od 50 do 65. Granit rozpoczął strzelanie już 5 minut po przerwie doprowadzając szybko do wyniku 1:3. Remis Kończewiakom dał trener Jadłowski po idealnym dośrodkowaniu z prawej strony Rudnika. Wyczyn skrzydłowego Granitu powtórzył 10 minut poźniej Goleniewski, po krótkim rozegraniu rzutu rożnego ze Świątkiem. Idealna centra na głowę Jadłowskiego i Kończewo ma już 2 bramki przewagi. Jednak siłę w tym meczu pokazała także lewa flanka Granitu. Dobre zagranie ze środka pola do Stachury. Najlepszy asystent Granitu wycofuje piłkę na 12 metr a tam nogę dostawia Świątek i tak w 60 minucie meczu Granit obejmuje prowadzenie. Wszystko to poprzedziła czerwona kartka dla zawodnika gospodarzy w 48 minucie meczu, która miała bardzo duży wpływ na zmianę sposobu gry przyjezdnych. W drugiej odsłonie spotkania Granit "grając swoje" był drużyną dużo lepszą i stworzył jeszcze kilka sytuacji podbramkowych jednak wynik nie uległ już zmianie. Kolejny raz Kończewiacy pokazali ogromną determinację i wolę walki nie odpuszczając ani metra boiska. Udało się zdobyć bardzo cenne punkty wyjazdowe. Oby nie ostatnie w tej serii.
Rozszerzona zawartość newsa
Drugim przeciwnikiem drużyny Granitu Kończewo w trzymeczowej serii spotkań wyjazdowych był zespół Poloneza Bobrowniki. Na to spotkanie trener Jadłowski postanowił zmienić nieco dotychczasowe oblicze drużyny z Kończewa. Przyjezdni w ustawieniu 4-1-3-2 mieli naciskać rywali długimi podaniami pod pole karne gdzie zwiększona liczba graczy ofensywnych miała tworzyć przewagę i zdobywać gole. Plan ten jednak szybko spalił na panewce. Grząskie boisku utrudniało precyzyjne dogranie piłki na kilkadziesiąt metrów, nowe ustawienie drużyny spowodowało sporą przepaść między defensywą i ofensywą a dodatkowo gracze Poloneza szybko wykluczyli najważniejsze ogniwo czyli Kurdunowicza, od którego miały rozpoczynać się wszystkie ataki gości. Na domiar złego już w 12 minucie spotkania gospodarze objęli prowadzenie a Kończewo nie zagroziło specjalnie bramce przeciwnika w pierwszych 45 minutach. W drugiej odsłonie meczu gra przyjezdnych wróciła już na właściwe tory. A zabójczym kwadransem dla gospodarzy okazały się minuty od 50 do 65. Granit rozpoczął strzelanie już 5 minut po przerwie doprowadzając szybko do wyniku 1:3. Remis Kończewiakom dał trener Jadłowski po idealnym dośrodkowaniu z prawej strony Rudnika. Wyczyn skrzydłowego Granitu powtórzył 10 minut poźniej Goleniewski, po krótkim rozegraniu rzutu rożnego ze Świątkiem. Idealna centra na głowę Jadłowskiego i Kończewo ma już 2 bramki przewagi. Jednak siłę w tym meczu pokazała także lewa flanka Granitu. Dobre zagranie ze środka pola do Stachury. Najlepszy asystent Granitu wycofuje piłkę na 12 metr a tam nogę dostawia Świątek i tak w 60 minucie meczu Granit obejmuje prowadzenie. Wszystko to poprzedziła czerwona kartka dla zawodnika gospodarzy w 48 minucie meczu, która miała bardzo duży wpływ na zmianę sposobu gry przyjezdnych. W drugiej odsłonie spotkania Granit "grając swoje" był drużyną dużo lepszą i stworzył jeszcze kilka sytuacji podbramkowych jednak wynik nie uległ już zmianie. Kolejny raz Kończewiacy pokazali ogromną determinację i wolę walki nie odpuszczając ani metra boiska. Udało się zdobyć bardzo cenne punkty wyjazdowe. Oby nie ostatnie w tej serii.

Skład Granitu:
Modziński - Jóźwik, Piskuła, Skóra, Goleniewski - Kurdynowicz - Janikiewicz, Świątek, Rudnik - Jadłowski Mościbrodzki

Zmiennicy:
Stachura, Kaszowski, Arcimowicz, Strzelczyk

#17