Czarnej serii ciąg dalszy...
Dodane przez Administrator dnia June 16 2017 14:59:17
Drużyna Granitu Kończewo w przedostatniej kolecje ligowej sezonu 2016/2017 doznała kolejnej, już piątej z rzędu porażki. Przeciwnikiem Kończewiaków był tym razem zespół Bartonu Barcino. Gospodarze od początku meczu wykorzystywali najprostsze środki na zdobywanie pola oraz tworzenie sytuacji podbramkowych. Długie piłki czy to od obrońców czy bramkarza, zagrywane na trzech zawodników w napadzie sprawiały defensywie Granitu ogromne problemy. Powstający "przysłowiowy" kocioł był nie do opanowania dla, niestety po raz kolejny eksperymentalnej, obrony Granitu, co poskutkowało utratą dwóch bramek w 27 i 40 minucie meczu. Kończewo nie potrafiło poukładać sobie gry i w pierwszej połowie niespecjalnie zagrażało gospodarzom. Barton z kolei podbudowany dobrym wynikiem nadal naciskał i w 68 minucie podwyższył przewagę na 3:0. Goście na koniec meczu poderwali się jeszcze chcąc zdobyć choć bramkę honorową i na szczęście ta sztuka udała się na 9 minut przed końcem spotkania. Dobrze z rzutu wolnego uderzył Kurdunowicz. Piłka trafiła w słupek a jako pierwszy do odbitej futbolówki dobiegł Rudnik i skierował ją do siatki gospodarzy. Granit oddał jeszcze kilka strzałów z dystansu oraz w osobie Janikiewicza po kapitalnym, prostopadłym zagraniu Fiecka, zmarnował sytuację "sam na sam" z bramkarzem Bartonu. Znów zawiodła skuteczność a pogłębiające się braki kadrowe spowodowały, że dorobek punktowy Granitu w ostatnich pięciu meczach wynosi 0. To najdłuższa czarna seria Kończewa od kilku sezonów. Na szczęście liga już się kończy a Kończewiakom spadek nie grozi. Pora skupić się na nadchodzącym sezonie i poważnie podejść do sprawy awansu bo Granit spokojnie na tą klasę rozgrywkową stać.
Rozszerzona zawartość newsa
Drużyna Granitu Kończewo w przedostatniej kolecje ligowej sezonu 2016/2017 doznała kolejnej, już piątej z rzędu porażki. Przeciwnikiem Kończewiaków był tym razem zespół Bartonu Barcino. Gospodarze od początku meczu wykorzystywali najprostsze środki na zdobywanie pola oraz tworzenie sytuacji podbramkowych. Długie piłki czy to od obrońców czy bramkarza, zagrywane na trzech zawodników w napadzie sprawiały defensywie Granitu ogromne problemy. Powstający "przysłowiowy" kocioł był nie do opanowania dla, niestety po raz kolejny eksperymentalnej, obrony Granitu, co poskutkowało utratą dwóch bramek w 27 i 40 minucie meczu. Kończewo nie potrafiło poukładać sobie gry i w pierwszej połowie niespecjalnie zagrażało gospodarzom. Barton z kolei podbudowany dobrym wynikiem nadal naciskał i w 68 minucie podwyższył przewagę na 3:0. Goście na koniec meczu poderwali się jeszcze chcąc zdobyć choć bramkę honorową i na szczęście ta sztuka udała się na 9 minut przed końcem spotkania. Dobrze z rzutu wolnego uderzył Kurdunowicz. Piłka trafiła w słupek a jako pierwszy do odbitej futbolówki dobiegł Rudnik i skierował ją do siatki gospodarzy. Granit oddał jeszcze kilka strzałów z dystansu oraz w osobie Janikiewicza po kapitalnym, prostopadłym zagraniu Fiecka, zmarnował sytuację "sam na sam" z bramkarzem Bartonu. Znów zawiodła skuteczność a pogłębiające się braki kadrowe spowodowały, że dorobek punktowy Granitu w ostatnich pięciu meczach wynosi 0. To najdłuższa czarna seria Kończewa od kilku sezonów. Na szczęście liga już się kończy a Kończewiakom spadek nie grozi. Pora skupić się na nadchodzącym sezonie i poważnie podejść do sprawy awansu bo Granit spokojnie na tą klasę rozgrywkową stać.

Skład Granitu:
Więcek - Jóźwik, Kurdunowicz, Skóra, Wiśniewski - Kaszowski, Fiecek, Świątek (c), Rudnik - Janikiewicz, Jadłowski

Zmiennicy:
Dróżdż, Strzelczyk

#17