Na "5" na koniec sezonu...
Dodane przez Administrator dnia June 27 2017 23:07:22
W dobrym stylu zakończył sezon 2016/17 zespół Granitu Kończewo, pokonując w swoim ostatnim meczu drużynę Unii Korzybie 5 do 1. Gospodarze w początkowych minutach spotkania dali się nieco zepchnąć do defensywy i dopuścili do kilku groźnych strzałów z dystansu. Jednak z biegiem czasu Granit zaczynał już grać swoje a od 17 minuty, po świetnym dośrodkowaniu Stachury i precyzyjnej główce Rudnika, przejął całkowicie inicjatywę na boisku, dokładając już 2 minuty później kolejną bramkę. Rudnik, tym razem w roli asystenta, wystawił piłkę na 16 metr do Janikiewicza a młody rozgrywający Kończewa mocnym, precyzyjnym strzałem od słupka podwyższył wynik spotkania. To jednak nie był koniec festiwalu strzeleckiego gospodarzy w tej części meczu. W 39 minucie w zamieszaniu w polu karnym na strzał zdecydował się Mościbrodzki. Futbolówka po rykoszecie przelobowała bramkarza gości i wynik do przerwy został ustalony na 3:0. Druga odsłona meczu obfitowała w wiele sytuacji podbramkowych z obu stron ale to gospodarze okazali się bardziej skuteczni. W 64 minucie, po rzucie rożnym, w polu karnym gości dobrze zachował się Kurdunowicz. Przyjęcie piłki i strzał przy prawym słupku bramki Korzybia. 4:1 dla Granitu. Jednak to nie koniec. Już minutę później Kończewo zdobyło kolejnego gola. Po rozpoczęciu gry ze środka boiska, Świątek do spółki ze Stachurą momentalnie odebrali piłkę. Dobre zagranie do rozpędzonego Rudnika, który wbiegł w "16" i wycofał piłkę ponownie do Świątka. Kapitanowi Granitu nie pozostało nic innego jak tylko dostawić nogę i wpakować piłkę do bramki przyjezdnych. Kończewo, już pewne zwycięstwa, nie ustrzegło się jednak utarty bramki. W 83 minucie spotkania w polu karnym Granitu sfaulowany został kapitan gości. Sędzia podyktował "11" a zawodnik Unii skutecznie ją wykorzystał. Mimo to, Kończewo pewnie zdobyło swoje ostatnie punkty w mijającym sezonie, kończąc rozgrywki na 8 miejscu w tabeli.
Rozszerzona zawartość newsa
W dobrym stylu zakończył sezon 2016/17 zespół Granitu Kończewo, pokonując w swoim ostatnim meczu drużynę Unii Korzybie 5 do 1. Gospodarze w początkowych minutach spotkania dali się nieco zepchnąć do defensywy i dopuścili do kilku groźnych strzałów z dystansu. Jednak z biegiem czasu Granit zaczynał już grać swoje a od 17 minuty, po świetnym dośrodkowaniu Stachury i precyzyjnej główce Rudnika, przejął całkowicie inicjatywę na boisku, dokładając już 2 minuty później kolejną bramkę. Rudnik, tym razem w roli asystenta, wystawił piłkę na 16 metr do Janikiewicza a młody rozgrywający Kończewa mocnym, precyzyjnym strzałem od słupka podwyższył wynik spotkania. To jednak nie był koniec festiwalu strzeleckiego gospodarzy w tej części meczu. W 39 minucie w zamieszaniu w polu karnym na strzał zdecydował się Mościbrodzki. Futbolówka po rykoszecie przelobowała bramkarza gości i wynik do przerwy został ustalony na 3:0. Druga odsłona meczu obfitowała w wiele sytuacji podbramkowych z obu stron ale to gospodarze okazali się bardziej skuteczni. W 64 minucie, po rzucie rożnym, w polu karnym gości dobrze zachował się Kurdunowicz. Przyjęcie piłki i strzał przy prawym słupku bramki Korzybia. 4:1 dla Granitu. Jednak to nie koniec. Już minutę później Kończewo zdobyło kolejnego gola. Po rozpoczęciu gry ze środka boiska, Świątek do spółki ze Stachurą momentalnie odebrali piłkę. Dobre zagranie do rozpędzonego Rudnika, który wbiegł w "16" i wycofał piłkę ponownie do Świątka. Kapitanowi Granitu nie pozostało nic innego jak tylko dostawić nogę i wpakować piłkę do bramki przyjezdnych. Kończewo, już pewne zwycięstwa, nie ustrzegło się jednak utarty bramki. W 83 minucie spotkania w polu karnym Granitu sfaulowany został kapitan gości. Sędzia podyktował "11" a zawodnik Unii skutecznie ją wykorzystał. Mimo to, Kończewo pewnie zdobyło swoje ostatnie punkty w mijającym sezonie, kończąc rozgrywki na 8 miejscu w tabeli.

Skład Granitu"
Szepielewicz - Jóźwik, Kurdunowicz, Skóra, Kaszowski - Stachura, Janikiewicz, Świątek (c), Rudnik - Mościbrodzki, Podedworny

Zmiennicy:
Fiecek, Modziński, Wiśniewski, Przytarski

#10